Porozmawiajmy o duchach

Leżałem w tipi, a obok siedzie­li moja matka i ojciec. Mogłem wyglądać przez otwór w tipi i zobaczyłem wtedy dwóch mężczyzn zlatujących z chmur, na początku opadających niczym strzały ukośnie pikujące w dół. Wiedziałem, że to są ci sami mężczyźni, których widziałem wcześniej. Teraz każdy z nich niósł długie włócznie, z których wydobywały się błyskawice. Tym razem zeszli na ziemię, stanęli w pewnym oddaleniu, spojrzeli na mnie i powiedzieli:
– Szybko! Chodź z nami! Twoi przodkowie cię wzywają!

Szaman z plemienia Oglala Sioux

Podstawą szamanizmu jest założenie, że każdy element natury ma duszę (lub ducha, James Endredy określeń tych używa zamiennie). Koncepcja posiadania duszy przez istoty i zjawiska spoza sfery ludzkiej stanowi naturalne wyjaśnienie snu, śnienia i śmierci. W niektórych kulturach powszechny jest przesąd mówiący o tym, że posiadamy więcej niż jedną duszę i podczas snu lub transu może ona wyjść z ciała i wędrować po innych wymiarach naszej rzeczywistości lub przenieść się do zgoła innego świata, podczas gdy nasze ciało pozostaje na miejscu. Podczas snu spotykamy zarówno zmarłych, jak i żyjących, w tym również zwierzęta, podróżujemy nie tylko do naszej przeszłości, ale też i do przyszłości, lub miejsc, w których dotąd nie byliśmy, doświadczamy przeczuć, których nasz umysł nie jest świadomy na jawie, i mamy zdolność zapamiętywania snów. Stąd już o krok od stwierdzenia, że podczas snu, transu lub innej formy odmiennego stanu świadomości „coś” wychodzi z ciała i może pojawić się w naszych snach.  Wszystkie te przykłady przyczyniają się do ugruntowania wiary w ducha i duszę oraz fakt posiadania ich nie tylko przez ludzi.

Istnieje jeszcze inny świat poza naszym, niewidzialny świat będący jednocześnie blisko i daleko. To tam mieszka Bóg, to tam są zmarli, duchy i święci. Jest to świat, gdzie wszystko już się wydarzyło i wszystko jest zna­ne. Ten świat mówi i ma własny język. Przekazuję dalej, co mi powiedział.

Maria Sabina, sza­manka Mazatec 

W tradycji szamańskiej uważa się, że gdy dusza/duch opuszcza żyjące jeszcze ciało, dana osoba zaczyna chorować. Od najdawniejszych czasów zadaniem szamana było sprowadzenie z powrotem do ciała takiej duszy, która z wielu różnych przyczyn opuściła fizyczną powłokę. Aby tego dokonać, szaman musi wejść w odmienny stan świadomości, przekroczyć próg fizycznego świata i udać się w wędrówkę w poszukiwaniu zagubionego ducha, by nakłonić go do powrotu. W kulturze, w której duchy spotykane są na każdym niemal kroku, postrzega się je zarówno jako przyjaciół, jak i wrogów – wszystko zależy od tradycji danego plemienia. Według wierzeń szamańskich, wszystko jest wypełnione duchem i zasługuje na szacunek. Człowiek nie znajduje się ponad naturą, ale stanowi jej nieodłączną część.

Charles Lindbergh, pilot, który zrewolucjonizował podróże powietrzne i jako pierwszy przeleciał samotnie z Nowego Jorku do Paryża nad Atlantykiem, opisał kilka istot towarzyszących mu podczas tej podróży. Nieznane, ale przyjazne półprzezroczyste istoty pomogły mu, kiedy pojawiły się kłopoty z nawigacją. Dzięki ich wskazówkom kilkudziesięciogodzinny lot zakończył się sukcesem.

Skąd pochodzą duchy? Czy możliwe jest nawiązanie kontaktu z duchami zmarłych? W jaki sposób duchy mogą manifestować swoją obecność? Czy wszystkie duchy posiadają ten sam poziom wiedzy? Co pomaga szamanom wejść w trans i otworzyć się na świat duchów? Ze znawstwem odpowiedzi udziela James Endredy, nauczyciel, mentor i duchowy przewodnik tysięcy ludzi. Kto jak kto, ale Endredy jest dobrym źródłem informacji – od dwudziestu pięciu lat uczy się szamanistycznych praktyk, wiedzę czerpiąc od mistrzów duchowych, zakorzenionych w takich religiach i systemach filozoficznych, jak buddyzm tybetański, ekoszamanizm, ekopsychologia czy bioregionalizm. Zachęcam Was do samodzielnego poznania tej niesamowitej duchowej tradycji, jaką jest szamanizm 🙂

Czytaj Więcej

Leave a Reply

*